Home
Aktualności PDF Drukuj Email


07-10.04.2017 poprawka na Słowenii
Zaledwie miesiąc minął od inauguracyjnej wyprawy do Bassano i reprezentacja teamu (w składzie: Janusz, Tomo, Pietia, Pachulak, Greg oraz gościnnie Kacper i Szafranek) znowu pojawiła się w Alpach, tym razem Julijskich. Sezon rozpoczął się na dobre i poszły pierwsze setki w bardzo wymagającej, mocnej i turbulentnej termice. Krótka relacja Tomo: "Rześko, podstawy pow. 2k w górach, 1,8k na Gemonie, silna termika z chłostą na Stolcu. Wiatr N-NW momentami mógłby być słabszy ale ogólnie fajny mocny warun. Śniegu od południa już praktycznie nie ma, od północy jeszcze jest. Pod Lajnarem przy kolejce tak mniej więcej po kolana ale od południa czysto. [...] Byliśmy pierwszą grupą, którą w tym sezonie wwozili na Kobalę." Na Stol jeszcze nie ma wjazdów, bo droga nie przetarta, ale za to przećwiczyliśmy startowisko Kuk, które jest dobrą alternatywą dla Stola, ale dla ludzi o mocniejszych nerwach :-) Wyjazd super. Już ostrzymy zęby na kolejne latanie!

Kuk - widok na zawietrzną stronę

Info z ostatniej chwili: Pachulak zmontował teledysk z tego wypadu. Można go obejrzeć na naszej stronie w dziale Kino lub bezpośrednio na youtube.

biegowa końcówka marca 2017

*ujniomrok AD 2016/2017 postanowiliśmy spędzić na bieganiu (wszak o lataniu zimą można myśleć tylko w kategoriach historycznych lub futurystycznych). W zaanonsowanym w październiku zeszłego roku III Zimowym Paralotniowym Pucharze Biegowym zdominowaliśmy czub tabeli z wynikami końcowymi. Warto przypomnieć, że puchar polegał na tym, aby w okresie od połowy października 2016 do połowy marca 2017, pokonać jak największą liczbę kilometrów - biegnąc. A więc od szybkości w bieganiu ważniejsza była wytrwałość. Tej ostatniej wystarczyło do tego, żeby trójka naszych stanęła na podium. Oto wyniki:rohacka na półmaratonie
Pietia - 2 miejsce - przebiegł 1333,22 km
Tomo - 3 miejsce - 1291,27 km
Dudi - 6 miejsce - 802,24 km
Sław(ny) - 9 miejsce - 765,13 km
TomaSz - 11 miejsce - 725,60 km
Aneta - 19 miejsce w klasyfikacji ogólnej i 1 miejsce - w klasyfikacji kobiet - 550,02 km
Pachulak - 73 miejsce - 24,19 km

Kulminacją jesienno-zimowego biegania był nasz start w półmaratonie warszawskim 26.03.2017 r. Połowa naszych biegaczy poprawiła swoje osobiste rekordy życiowe. A tak wyglądają wysportowani reprezentanci rohacka.pl:
I obiecuję, że następne newsy w tym sezonie będą już tylko o lataniu :-)

team na Cimie9-12.03.2017 prawie cały team w Bassano
2 autami w mocnym składzie osobowym: Janusz, Greg, Pietia, Sław(ny), Tomo, Dudi, TomaSz i Kuba (spoza teamu) wybraliśmy się tradycyjnie na pierwsze latanie w okolice Bassano. Do tak wczesnego wyjazdu (wszak jeszcze zima), pchnęło nas zmęczenie zbyt długą przerwą spowodowaną nieudaną końcówką zeszłego sezonu (brak wrześniowych Dolomitów). Cóż, z czterech dni - 3 okazały się lotne. Klasyczne trasy. A w piątek obejrzeliśmy startowisko na Cimie i zwiedziliśmy miasto Bassano.
Tomo oblatał swojego nowego glajta 777 King. Tak mu się spodobał, że namówił Janusza do zakupu takiej samej paralotni. W teamie modne kolory glajtów niebiesko-biało-zielone. :-)

 

11.11.2016 ranking pilotów
W Święto Niepodległości (sic!) na stronie Polskiej Kadry Paralotniowej opublikowano tegoroczny Ranking Pilotów PG. Dla przypomnienia dodajmy, że na podstawie tego rankingu wybierana jest kadra narodowa w dyscyplinie przelotowej oraz reprezentanci kraju w zawodach kontynentalnych (co roku naprzemiennie Mistrzostwa Europy/Mistrzostwa Świata). W rankingu, którego wyciąg prezentujemy w dziale SPORT można znaleźć trzech naszych.

23.10.2016 impreza na koniec sezonu
Tradycyjnie na koniec sezonu paralotniowego spotykamy się u Janusza na ognisku. Skromny w tym roku skład imprezowiczów miał okazję spalić kilkadziesiąt książeczek wątpliwej jakości literatury wojennej z serii "tygrys". Patrz foto.

koniec seoznu A.D. 2016

A skoro nie latamy, to - biegamy. W tym roku w III Zimowym Paralotniowym Pucharze Biegowym - z naszego teamu biorą udział: Aneta, Pietia, Sław(ny), Tomo, Dudi, TomaSz i Pachulak. Prosimy o doping! A wyniki opublikujemy pod koniec marca 2017 roku.

15.10.2016 podsumowanie sezonu przelotowego
Sezon przelotowy A.D.2016 to okres 1.10.2015-30.09.2016. W tym okresie każdy paralotniarz może zgłaszać tracki ze swoich przelotów na wybrane przez siebie serwery. My jak co roku wybraliśmy XCPortal (660 uczestników) i XCC (276 uczestników). Na obu serwerach można porównać osiągnięcia poszczególnych pilotów, a na XCC również drużyny. Jak zwykle na koniec sezonu na naszej stronie zamieszczamy nasze wyniki.

11.10.2016 dziś mecz piłki kopanej Polska-Armenia w ramach eliminacji do MŚ2018
kliknij aby zobaczyć zajawkę numeru #21Nawiązując do tytułu tego newsa ;-) miło nam poinformować, że w paralotniowym kwartalniku branżowym VARIO opublikowany został artykuł Sławka o lipcowym lataniu w Armenii. Stali czytelnicy naszej strony internetowej mogli się zapoznać z treścią artykułu już 2 miesiące temu, ale jeśli ktoś woli papier to proszę bardzo. Artykuł w wersji drukowanej jest okraszony innymi zdjęciami niż ten na stronie www. Klikając na okładkę VARIO #21 (po prawej) obejrzysz zajawkę jesiennego numeru. Do nabycia w salonach ĘPiK za jedyne 14,90 pln.

sierpień 2016 - XV jubileusz!
I tak niepostrzeżenie stuknęło nam piętnaście lat! Nie, nie będzie podsumowań i retrospekcji. Chętnych żeby się dowiedzieć jak było kiedyś odsyłamy do działu Historia, a jak jest dzisiaj można wyczytać śledząc poniższe newsy. Piętnaście lat - to kupa czasu. Tak, włosów tak jakby mniej, brzuchy tak jakby większe, twarze za to bardziej... szlachetne :-), a my latamy!
Przy okazji - info dla zatroskanych zdrowiem Janusza. Noga uszkodzona na Spiekboden - już sprawna!

pierwsza połowa sierpnia 2016
Dwa udane wypady w Alpy. Tak zwane "strzały w warun" to ulubiony sposób spędzania wakacji w naszym teamie. :-) W pierwszym strzale uczestniczył Tomo i tomaSz. Zrobili pierwsze i długo wyczekiwane przeskoki przez szerooką i straszącą doliną w kierunku Gemony ze startu z Lajnara, co przy odpowiednim rozciągnięciu lotu daje 200 km trójkąta płaskiego. Tomo sporządził relację z tego wypadu - zapraszamy do przeczytania. Drugi strzał w składzie Janusz, Pietia, Sław oraz tomaSz (z familią) skierowany był w Grente. Równie celny, zaowocował trójkątami FAI. Może nie rekordowymi, ale wykonawcy po raz pierwszy polecieli w sierpniu w Dolomity.

Pietia, tomaSz i Sław na startowisku Grente.

Aha zapomniałbym poinformować, że Janusz ma dwie wiadomości dobrą i złą. Dobra - został ponownie dziadkiem (tym razem bliźnięta). Zła - uszkodził zdrowszą do tej pory stopę i teraz ma obie uszkodzone.

3.08.2016
Jest relacja tekstowo/obrazkowa z zawodów w Armenii. Sław(ny) zaprasza do czytania.

9-21.07.2016
Sław eksploruje Armenię. Okazją ku temu są zawody pre-PWC. Z 12 dni pobytu 9 dni lotnych nad tzw. Małym Kaukazem! Stolica Armenii (nieco ponad milion mieszkańców) otoczona górami to świetne miejsce do wypadów na latanie. W dziale SPORT znajduje się krótka notka na temat samych zawodów. A w przyszłości może powstanie tekst do czytelni.

8-11.07.2016
Pietia i Tomo (wraz z Kubą spoza teamu) wybierają Alpy Julijskie dla podreperowania punktacji w klasyfikacjach Cross-Country. Tomo odczarował przeskok z tzw. Cza-Czy nad Gemonę i z powrotem osiągając z Lajnara dystans ponad 190 km. Udany strzał w warun.

kapryśny czerwiec 2016
Pogoda w kratkę. Ale kilka wartościowych przelotów z Konopek polecieliśmy. To daje nam na razie trzecią pozycję w rywalizacji drużynowej XCC. Tymczasem w terminie 18-25 czerwca połowa składu teamu rohacka.pl spędziła na... żaglach (nie na klifie tylko na Adriatyku). To już drugi rejs rohackowy. Oto fotka teamowa z jachtem - stoją: kapitan Artur, Marysia, Nina, Agnieszka, Monika, Robert (spoza teamu), Julka, Greg, Aneta, klęczą Sław i Janusz.

rohacka jacht club

25-28.05.2016 rohacka w Słowenii
TomaSz'Silna grupa' wspomniana w poprzednim poście nastawiona była bardzo bojowo, choć ten alpejski wyjazd wyszedł nam nieco poniżej oczekiwań. Może to przez zbyt duże oczekiwania, może przez pogodę, która dawała latać, ale niskie podstawy hamowały ambitniejsze plany, a może się po zimie jeszcze dobrze nie obudziliśmy...
Tak czy inaczej fakt 100% dni lotnych i doborowe towarzystwo nie pozwala marudzić, każdy kilkanaście godzin przywiózł. A TomaSz nawet nową sprawność przytulił, bo las w okolicach Breginj postanowił pooglądać z bardzo bliska. Urozmaicił tym samym monotonne zapewne życie lokalnych ratowników gorskich (GRS Tolmin), którzy spisali się na medal ściągając gamonia i jego zabawki w stanie "funkiel nówka nie śmigany", co pozwoliło mu latać w kolejnych dniach (serdeczne dzięki/Hvala lepa!).
Polecamy blog jednego z ratowników, bo chłop fajnie foci i pasjonat gór niewąski. Obrazki zupełnie inne niż znane nam z latania, tym bardziej warto zerknąć!
Mniej szczęścia (jeśli chodzi o zachowanie integralności glajta) miał towarzyszący nam Kuba, którego ostatniego dnia zaatakował drapieżny ptak, dziurkując kilka komór. Atak nastąpił przy Stolu w okolicy Kobaridu, poniżej grani przy skałach, prawdopodobnie przelot zbyt blisko gniazda, no i matka karmiąca się uniosła. Kuba zeznał że nie wie „o co kaman” bo nie zna tej Pani Profesor, nie zalega z alimentami a w ogóle to nie przyznaje się do ojcostwa, za to obiecał, że następnym razem – cytuję – „pióra z d… powyrywa”. Życzymy powodzenia, bo zdaje się, że nie zanotował numerów.

21-28.05.2016 rohacka na Mistrzostwach Polski
drużynowoFormalnie zawody rozpoczynały się od 22 maja, ale w sobotę Sław, Dudi i Pachulak polatali treningowo. Pachulak mógł oblatać pożyczonego na zawody dwulinowca - Dudka Codena. W niedzielę pierwszy task i... dwa następne dni z opadami deszczu. Dzięki temu wraz z Anetą i Jojem mieliśmy przyjemność zwiedzić fragment wybrzeża śródziemnomorskiego z urokliwym Piranem oraz  kanion z jaskinią Skocjańską. W środę do Gabrje dojechała silna grupa rohackowa w składzie Janusz, Pietia, Tomo, TomaSz i KubaZ. Więcej o tym w kolejnym news'ie. Wracając do zawodów od środy do piątku udało się polatać 3 taski, w tym jeden bardzo ciekawy na Lijaku. Podsumowując, wyjazd baaardzo udany lotniczo, sportowo i towarzysko. Utwierdziliśmy się w przekonaniu, że co najmniej raz do roku warto wziąć udział w zawodach i polecieć nieoczywiste trasy! Jeśli ciekawi Cię krążek na szyi Pachulaka (z fotki obok) zachęcam do sprawdzenia naszych wyników na tych zawodach. Mistrzostwa Polski nie były jedynymi zawodami, w których rohacka bierze udział w tym roku. Ale o szczegółach innym razem.

łaskawy przełom kwietnia i maja 2016
Na przełomie kwietnia i maja, warunki lotne w Konopkach dopisały głównie w tygodniu. Weekendy nie były już takie spektakularne. Cóż, kto nie ryzykuje urlopu "na żądanie" ten trąba. W naszym teamie udało się polecieć jedną dwusetkę (Tomo) i kilka lotów 100+, w tym "przykastrowana" życiówka Pietii (zagapiło się biedactwo). Z kolei TomaSz i Sław z powodzeniem zaatakowali klasyczny FAIoski trójkąt beskidzki.

kwiecień 2016 kulturalnie i przelotowo
Kwiecień plecień. ĄĘ - czyli nie samym lataniem paralotniarz żyje (patrz foto poniżej). Rohacka "z przyległościami" w filharmonii. A po uzupełnieniu braków w kulturze wracamy do latania. I już w kwietniu mamy pierwsze setki w tym roku, na koncie Janusza i Tomo.

filharmonia 2016

3.04.2016 rohacka.pl na półmaratonie warszawskim
Drużyna biegowa w składzie - patrz foto od lewej Aneta, Dudi, Pietia, Tomo, Sław(ny) i TomaSz (na pierwszym planie dzieciaki Dudiego) pokonała 21,1km podczas warszawskiego półmaratonu. Dla niektórych był to n-ty raz, ale Aneta i Dudi debiutowali. Padło kilka życiowych czasów. W klasyfikacji drużynowej (według regulaminu punktowały 3 najlepsze męskie czasy i jeden dziewczyński) zajęliśmy 56 miejsce.

drużyna

18-21.03.2016 pierwsze kominy w Bassano
W czteroosobowym składzie (Pietia, Sław(ny), Tomo i TomaSz), w 4 dni, we Włoszech, wykorzystaliśmy sprzyjające warunki do latania w typowy dla nas sposób. Nocna podróż (W-wa - Semonzo), latanie, latanie, latanie, latanie, nocna podróż (Semonzo - W-wa). No ale nikt nie mówił, że jedziemy na wakacje. Każdy z nas nakręcił po kilkanaście godzin lotu i odpowiednią liczbę kilometrów. W górach zalega jeszcze sporo śniegu. W ten sposób otworzyliśmy tegoroczny worek przelotów. I... czekamy na więcej.

21.03.2016 sukces biegowy w ZPPB
Pięć i pół miesiąca biegania za nami (patrz 3 newsy niżej). Biegacze z rohacki.pl spisali się na medal, a nawet na trzy medale w II Zimowym Paralotniowym Pucharze Biegowym. W zabawie wzięło udział 95 biegających glajciarzy (nie licząc 1 trolla). Oto wyniki naszych teamowiczów (pełne wyniki po kliknięciu na tytuł pucharu):
Tomo - 1 miejsce -złotymedal - przebiegł 1865,62 km
Pietia - 2 miejsce -srebrnymedal -  1812,53 km
Sław(ny) - 8 miejsce - 935,05 km
TomaSz - 13 miejsce - 783,80 km
Aneta - 22 miejsce w klasyfikacji ogólnej i 1 miejsce -złotymedal w klasyfikacji kobiet (15 biegaczek) - 582,41 km
Dudi - 29 miejsce - 422,94 km
Miejmy nadzieję, że zimowy ruch na świeżym, czasami mroźnym powietrzu pozwolił zbudować/zachować kondycję na nadchodzący sezon paralotniowy.

 


Stworzone dzięki Joomla!. Designed by: Joomla Template, mysql tables. Valid XHTML and CSS.